Czy pianka jest łatwopalna?

Przeciwnicy stosowania izolacji natryskowych pianą poliuretanową bardzo często posługują się fałszywym argumentem dotyczącym łatwopalności tego materiału. Potrzeba więc jasno powiedzieć i pokazać na przykładzie, że pianka PUR jest produktem absolutnie bezpiecznym, dopuszczonym do stosowania w budownictwie, przebadanym przez uprawnione instytucje, aby osoby decydujące się na wykonanie ocieplenia poddasza tą metodą mogły czuć się bezpiecznie.

 

Na stronie firmy Synthesia znajdą Państwo przeprowadzony test palności pianki, z którego wnioskować można, że pianka nie jest produktem łatwopalnym. Jeżeli skierujemy na piankę źródło ognia np. palnik gazowy to oczywiście pianka będzie się powoli spalać, ale gdy tylko zabierzemy źródło ognia - pianka zgaśnie. Ta cecha pianki poliuretanowej sprawa, że produkt nazywamy samogasnącym. W internecie znajdziemy wiele filmów, które dowodzą tej tezie.

 

 

Skąd więc się bierze fałszywy pogląd, jakoby pianka służąca do ocieplenia poddasza była łatwopalna? Najlepszą odpowiedzią będzie to, że takie poglądy biorą się z niewiedzy. W naszej pracy często spotykamy się z tym pytaniem i po wykonanej próbie (zawsze staramy się mieć fragment pianki, aby pokazać to na przykładzie) słyszymy od Klienta, że "inaczej to sobie wyobrażał". Takie wyobrażenie o palności pianki może się brać również z doświadczenia Klienta z pianką montażową, stosowaną do montażu stolarki otworowej np. montażu okien. Jest to jednak zupełnie inny rodzaj materiału.

 

Większość pianek otwarto-komórkowych ma klasę palności F, czyli są produktami samogasnącymi. Coraz więcej firm produkujących piankę wprowadza do oferty rozwiązania o większej odporności ogniowej, z klasą palności E. W tym przypadku możemy mówić o słabszej reakcji na ogień.

 

Jakiś czas temu nasza firma wykonywała izolacje natryskową Klientowi, który jest zawodowym strażakiem. Miałem więc okazje porozmawiać z praktykiem na temat palności różnych materiałów. Zawsze uważałem, że nie ma cenniejszej rzeczy niż doświadczenie, więc gdy nadarzyła się okazja, aby zapytać o jego zdanie, zrobiłem to bez wahania. Otóż zdaniem tego strażaka pożary nowych domów występują bardzo, bardzo rzadko. Gdybyśmy mieli patrzeć na budowę domu pod kątem palności to należałoby również zrezygnować z izolacji zewnętrznej styropianem, zrezygnować z drewnianej konstrukcji dachu oraz w instalacji elektrycznej zastosować kable z izolacją o dużej odporności ogniowej. Tego jednak nikt nie robi. Czy będzie to dach ocieplony wełną czy pianką, to jeżeli zapali się drewniana konstrukcja dachu to taki dach trudno będzie uratować.

 

Spójrzmy jednak na potencjalne źródła pożaru. Jeżeli analizujemy zagrożenia to głównie bierzemy pod uwagę komin (szczególnie w tradycyjnych kotłowniach, gdzie spala się węgiel i drzewo) oraz instalacje elektryczną, a konkretnie zwarcie w instalacji elektrycznej. Jeżeli w kominie zapalą się sadze to wówczas ściany komina osiągają wysoką temperaturę. Jednak wysoka temperatura sama w sobie nie zagraża piance - od wysokiej temperatury pianka nie zapali się. Jeżeli weźmiemy pod uwagę zwarcie w instalacji elektrycznej to może ono powstać na wskutek uszkodzeń mechanicznych lub działalności gryzoni. I tutaj okazuje się, że pianka jest materiałem dużo lepszym, dużo bezpieczniejszym. Nie są nam znane przypadki, aby w piance poliuretanowej swoje gniazda zakładały myszy czy kuny. Tak może się zdarzyć w przypadku izolacji z wełny mineralnej - tam zalecane jest pozostawienie przestrzeni wentylacyjnej, a tą przestrzeń łatwo wykorzystają gryzonie. Pianka nie jest materiałem wymarzonym dla myszy, szczurów i kun, nie istnieje więc ryzyko uszkodzenia izolacji w kablach elektrycznych. Instalacja elektryczna może zostać również uszkodzona podczas prac budowlanych - i tutaj również pianka wygrywa z innymi materiałami. Jeżeli uświadomimy sobie ile musimy wbić gwoździ, ile wkręcić wkrętów, ile wstrzelić zszywek, aby zainstalować wełnę mineralną to od razu będziemy zdawać sobie sprawę z tego, że podczas wykonywania izolacji natryskowej pianką ryzyko takich uszkodzeń jest mniejsze. Oczywistą sprawą jest również to, że nowa, prawidłowo wykonana izolacja elektryczna nie powinna umożliwiać pojawienia się takich problemów - instalacje wyposażone w zabezpieczenia różnicowo-prądowe powinny być bezpieczne. Jeżeli do tego dodamy świadome użytkowanie budynku, cykliczne przeglądy instalacji i reagowanie na wszelkie jej wady to zdecydowanie możemy czuć się bezpiecznie.

 

Autor: http://izolacje-natryskowe24.pl

 

 

14 lipca 2016
wyślij
wyślij
Formularz został wysłany - dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!

Kontakt

Napisz do nas

TOMCZAK - Izolacje Natryskowe

woj. mazowieckie
Warszawa i okolice

 

http://izolacje-natryskowe24.pl

tel. +48 794 433 433